Pomimo, że po raz pierwszy Waldek Gnatowsky przegrał z Łukaszem Pękalą 6-0, 6-0 to w każdym secie była walka a mecz trwał 1,5 godziny. – Co zrobić, robiłem co mogłem. Łukasz wygrał zasłużenie – stwierdził Waldek. – To jest mój ojciec tenisowy. Pewnie nie grałbym tak dobrze gdyby nie on. Rozegraliśmy ponad 60 oficjalnych spotkań i może prowadzę 4 zwycięstwami – podsumował Łukasz.
Łukasz Pękala(1) – Waldek Gnatowski(3) 6-0, 6-0

